KURSOR

środa, 27 lutego 2013

IMAGIN Z NIALLEM

 Zanim zaczniesz czytać, włącz:
             


            *z perspektywy Nialla*
Kocham [T.I.]. Bardzo. Niesamowicie. Jest dla mnie wszystkim. To wszystko przez Niego. To wszystko przez tego śmiecia. Myślałem, że nie pozwolę się zniszczyć. Przeliczyłem się. Paul. Tak Paul. Ten śmieć. Osoba bez uczuć. Kazał mi zerwać z [T.I.]. Nie zrobię tego. Nie mogę. Powiedział, że jak tego nie zrobię, to oczerni ją w prasie i w telewizji. Nie chcę żeby tak było. Zastanawiałem się nad odejściem z zespołu. Wszystko, byleby tylko nie zranić [T.I.]. Wtedy Paul odpowiedział, że zrobi jej krzywdę. Dobrze wiedział że moja [T.I.] jest w ciąży. Groził, że zrobi tak, aby [T.I.] już nigdy nie stanęła na nogi. Muszę ją chronić. Nie wybaczyłbym sobie gdyby coś stało się jej i naszemu dziecku. No cóż muszę to zrobić. Muszę z nią zerwać. Czemu Paul tak chciał? Nie wiem. Ten skurwiel próbuje kierować nami jak lalkami. Ale ja wszystko wyjaśnię [T.I.].

Niall zaczął pisać list do [T.I.]

 Tak, napisałem to i ryczę jak małe dziecko. Zostawiłem jej dom. [T.I.] nie długo powinna wrócić z pracy.


          *z perspektywy [T.I.]*
Przychodzę do domu a Nialla nie ma. Nie ma mojego misia. Nie ma jego rzeczy. A na stole leży kartka:
 '[T.I.] kochanie kocham Cię. Teraz musimy się rozstać. Ja tego nie chcę, ale Paul zagroził że jeśli tego nie zrobimy to on Cię zniszczy. Zrobi krzywdę Tobie i naszemu dzidziusiowi. Nie mogę na to pozwolić. Proszę nie mniej mi tego za złe. Ja chcę dla Ciebie jak najlepiej. Sądzisz teraz pewnie, że się poddaje, że jestem dupkiem. Masz rację. Jestem. Przepraszam. Nigdy nie będę mieć dziewczyny, nigdy nie pokocham kogoś równie mocno jak Ciebie. Nigdy o Tobie nie zapomnę. Kocham Was. Ciebie kochanie i małego Horanka. Niall'
Zaczęła płakać. Tak strasznie go kocha. Miała ochotę się upić, przedawkować, zabić się.Ale nosiła w sobie dziecko. To jedyne co zostało jej po Horanie. Nie była na niego zła. Wiedziała, że chciał ją chronić.

                *2 lata później*
            *z perspektywy Nialla*
Już 2 lata nie widziałem mojej kochanej [T.I.]. Byłem zdruzgotany. Na koncertach zapominałem tekstów. Na wywiadach myślałem o [T.I.]. Postanowiłem zrobić sobie przerwę. Poszedłem do parku, w miejsce w które zawsze chodziłem z [T.I.]. Zobaczyłem ją tam. Siedziała, a nasz synek bawił się na placu zabaw. [T.I.] płakała.Prze ze mnie. Też zacząłem. Podeszłem do niej.
N: Hej. Pamiętasz mnie jeszcze?
T: Niall?
N: Tak. [T.I.] ja przepraszam. Byłem zbyt słaby. Paul Ci nic nie zrobi. Tym razem to ja mu zagrożę, tylko proszę wróć do mnie z synkiem. Wróć do mnie z Sean'em.
[T.I.] nic nie powiedziała tylko wpiła się w moje usta.
Sean: Mamusiuuu kto to jest?
T: Tatuś. Musiał odejść ale teraz będzie z nami już zawsze.
N: Kocham was.
Znów pocałowałem [T.I.] a małego Seana wyściskałem. Kocham moją rodzinę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz