KURSOR

sobota, 16 lutego 2013

Imagin z Niallem z dedykiem

Imagin dla Izy :3

Zanim zaczniesz słuchać włącz:


Leżałaś spokojnie na kanapie popijając gorące kakałko. Ten dzień zapowiadał się nudno, bo twój chłopak Niall, tak Niall Horan z one direction, musiał dzisiaj iść na próbę. Nagle usłyszałaś znajomy ci dźwięk smsa powolnie poszłaś po telefon, odblokowałaś go i przeczytałaś wiadomość, która była od Niallera. 'Kochanie rozchorowałem się, chłopaki mają próbę beze mnie, zaraz u ciebie będę. Kocham Cię, Niall xx'
Kiedy to przeczytałaś uśmiechnęłaś się do telefonu i odpisałaś 'Czekam x'. Byłaś jeszcze w piżamie, ale nie chciało Ci się ubierać, bo wiedziałaś że skoro irlandczyk jest chory, to zostaniecie w domu. Kwadrans później usłyszałaś dzwonek do drzwi. Był to Niall, kiedy go zobaczyłaś rzuciłaś się mu na szyję, a on czulę cię pocałował.
N: Teraz będziesz miała mnie na głowie przez cały czas mojej choroby
[T.I.]: Taki kłopot to aż przyjemność- powiedziałaś po czym czule go pocałowałaś
Poszłaś zrobić ciepłą herbatę,ponieważ za oknem było bardzo zimno. Położyłaś się na torsie ukochanego i postanowiliście obejrzeć film. Niall co chwile kasłał.
[T.I.]: Kochanie, czekaj dam ci jakieś leki
N: Najlepszym lekiem dla mnie jesteś ty
Nialler czule cię pocałował
[T.I.]: ejejejej nie chcę się zarazić
N: Przecież jak się zarazisz to będziesz leżeć tu razem ze mną- chłopak uśmiechnął się łobuzersko i bardzo mocno cię przytulił


*2 dni później*
Niall ciągle u ciebie jest, bo nie pozwoliłaś mu iść do siebie. W sumie jego obecność wprawiała cię w dobry humor.
Obudziłaś się rano, ale Horana nie było w łóżku. Uśmiechnęłaś się do siebie i spowrotem zamknęłaś oczy. Nagle usłyszałaś jakiś trzask,jakby coś spadło. Słychać było także jak Nialler przeklnął do siebie. Lekko się zaśmiałaś i już po chwili byłaś w kuchni. To co tam zobaczyłaś wprawiło cię w śmiech. Niall chciał zrobić Ci naleśniki, ale nie wyszło mu to i kiedy chciał wlewać ciasto na patelnię potknął się i upaprał się w tym cieście. Kiedy zobaczył że przyszłaś stanął ze smutną minką na środku kuchni umazany w cieście. Wyglądał tak słodko. Podbiegłaś do niego i go pocałowałaś.
[T.I.]: Dzieńdobry kochanie, co to za rewolucja?-zaśmiałaś się
N: Ahh. Skarbie chciałem ci zrobić naleśniki, ale no.... ehh sama widzisz
Ponieważ chłopak był cały w cieście zlizałaś trochę surowego ciasta z jego torsu
[T.I.]: Mmmm to były najlepsze naleśniki jakie kiedykolwiek jadłam
On delikatnie musnął twoje usta
N: Dziękuję że mnie pocieszasz, chyba nie jestem dobrym kucharzem
[T.I.]: Lepiej ty idź się umyj, a ja postaram się to ogarnąć i nauczę cię robić naleśniki
Nialler szybko pobiegł do łazienki, a ty wzięłaś się za sprzątanie.
Kiedy Horan umył się z ciasta przygotowałaś wszystkie potrzebne składniki i zaczęłaś uczyć blondynka gotować naleśniki. Ciągle się śmieliście, aż w końcu wasze naleśniki były gotowe.
N: Mniam, lepsze niż Nando's
Zaczęłaś się śmiać. Po śniadaniu weszłaś na twittera Nialla, chciałaś dać follow paru directioners. Dla Ciebie to przecież jedno kliknięcie, a dla nich?! Coś czego nie da się wyrazić słowami. Dawałaś follow paru directioners, aż w końcu natrafiłaś na hejt na Ciebie. Twoje oczy zrobiły się szkliste, miałaś płakać aż zobaczyłaś tweet który bronił Cię. Dziewczyna pisała że ty z Niallem tworzycie świetną parę, ale zawsze znajdzie się kilka niedowartościowanych kretynek. Uśmiechnęłaś się do monitora i postanowiłaś dać follow tej dziewczynie. Zobaczyłaś że była online bo napisała DM do Horana jak bardzo mu dziękuje. Odpisałaś jej że to ty i że bardzo dziękujesz jej za to co  napisała w Twojej obronie, spytałaś się jej czy jest z Londynu, okazało się że Vanessa- bo tak ma na imię mieszka kilka ulic dalej od Ciebie. Poprosiłaś ją żeby przyszła pod Twój adres, który jej podałaś. Po paru godzinach Vanessa przyszła. Zaprosiłaś wtedy całe 1D żeby dziewczyna ich poznała. Każdy się z nią zapoznał i po paru godzinach zostałaś sama z Van i Niallem. Poprosiłaś Niallera aby na chwilę poszedł na górę. On zrobił tak jak kazałaś.
V: Dlaczego to akurat mnie wybrałaś?Przecież jest masa innych fanek.
[T.I.]:Zobaczyłam co napisałaś o mnie i o Niallu. Dziękuję.
V: Ja tylko powiedziałam jak sądzę a napisanie tego zajęło mi 5 minut, ty za to zrobiłaś dla mnie tak wiele, dziękuję- dziewczyna Cię przytuliła
V: Ok, dziękuję ja muszę już isć
[T.I.]: Zaczekaj! Masz mój numer. Jesteś bardzo miła może chciałabyś kontynułować naszą znajomość?
V: Jezu, to najlepszy dzień w moim życiu. DZIĘKUJĘ!!!
Kiedy Van wyszła był już wieczór więc wtulona w Nialla zasnęłaś.


*3 dni później*
Bardzo zaprzyjaźniłaś się z Vanessą. Teraz jest Twoją przyjaciółką, której zwierzasz się ze wszystkiego, tak jak ona Tobie.
Kiedy Niall wyzdrowiał poprosiłaś go aby z Tobą zamieszkał. Horan oczywiście się zgodził i był bardzo szczęśliwy. Miesiąc później zostałaś panią Horan.
------------------------------------------
Dawno go napisałam, ale nie publikowałam. :)
czytasz=komentujesz

2 komentarze:

  1. Aww *-* Dziękuję, Mega ♥ Ale naleśniki mnie rozwaliły. Heh. Powiem Ci, że umiesz pisać imaginy. ; ]

    OdpowiedzUsuń