Zanim zaczniesz czytać, włącz:
zrobiłaś lekki makijaż, wzięłaś wielkiego miśka w ręce i wyszłaś. Do domu Twojego ukochanego idzie się 10 minut. Kiedy już tam byłaś, weszłaś bo drzwi jak zawsze były otwarte. Dziwiłaś się, że go jeszcze nie okradli. W domu było ciemno. Postanowiłaś pójść na górę, do sypialni, myślałaś, że może Nialler szykuje Ci jakąś niespodziankę. Jak pomyślałaś, tak też zrobiłaś. Cichym krokiem wchodziłaś na górę. Drzwi do sypialni były zamknięte, ale przez dziurkę od klucza lśnił promień światła. Cicho pociągnęłaś za klamkę i to co zobaczyłaś odwróciło Twoje zycie do góry nogami. Zobaczyłaś Nialla z jakąś laską, całowali się. Kiedy Niall zobaczył Cię zapłakaną próbował do Ciebie podejść, ale Ty tylko rzuciłaś miśka na ziemię i zapłakana wybiegłaś z willi Nialla. Horan biegł za Tobą. Nie zdążył nic Ci powiedzieć, bo usłyszał pisk opon i zobaczył Ciebie krwawiącą na uicy.
N: [T.I.]! Proszę! Nie! - krzyczał. Podbiegł do Ciebie i zadzwonił po karetkę. Ambulans przyjechał na miejsce po 5 minutach. Zabrali Cię do szpitala. Niall jechał z Tobą. Byłaś nie przytomna a on płakał. Płakał jak małe dziecko.
*miesiąc później*
Leżysz w szpitalu. Nieprzytomna już od miesiąca. lekko otworzyłaś oczy i ujrzałaś zapłakanego Nialla, a koło Niego miśka którego dostał od Ciebie na walentynki. Horan ciągle puszczał sobie Twoje nagranie.
T: Niall... - powiedziałaś
N: [T.I.]! [T.I.] ja, ja przepraszam! Kocham Cię! Przysięgam nie chciałem tego! Nie miałem z Nią romansu! To moja była. Przyszła wtedy do mnie i zaczęła całować, chciałem przestać, lecz zagroziła mi, że jak przestanę to że ona coś Ci zrobi! Nie mogłem na to pozwolić...
T: Niall.... jeśli to prawda to dziękuję.
N: [T.I.] proszę wybacz mi!- Niall pocałował Cię.
Dzisiaj wychodzisz ze szpitala, wszystko sobie z Niallem wyjaśniliście.
*4 miesiące później*
Po 4 miesiącach Horan Ci się oświadczył. Oczywiście się zgodziłaś. Jesteście szczęśliwi. Bardzo szczęśliwi.
-----------------------------------
czytasz=komentujesz

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz